
Generalnie chciałbym poznać wasza opinie nt grania na spadające oddsy, wczoraj puściłem sobie na wariata dubelka, wybrałem kurs który najbardziej spadł w ciągu dnia (o 30% w lidze boliwijskiej) i najczęściej blokowany zakład (Velez - ostatecznie można było to grać już tylko w Bwin). Z tej parki wyszło ako 3,8 więc całkiem zacne. Velez wygrało 2:0, w Boliwii remis (grałem x2). jestem optymistą.
Minus jest taki, ze zasadniczo nie wiadomo, z jakiego powdu kursy spadają, czy to jakiś układ, czy ktoś gra mocno na spadki, by zagrać w kontrze wysoki kurs na przeciwne zdarzenie. Dodatkowo, gdy zakłady są blokowane, tez nie wiadomo dlaczego, czy dlatego, że ma być remis, HW czy AW, choć można sugerować się spadkami kursów w takim wypadku.
Co o tym sądzicie?


